środa, 9 listopada 2011

Ginące guziki?

Szybki wpis przed wyjściem. Musiałam się Wam zwierzyć z dziwnego problemu, który dopadł mnie dziś rano. W niedzielę od nowych spodenek odpadł mi kluczowy guzik (ach ta chińszczyzna...), wsadziłam go więc do kieszeni i dzielnie udawałam, że wszystko jest w porządku. Wczoraj położyłam spodenki na łóżku z guzikiem na wierzchu, aby mój mąż używając siły przyszył guzik porządnie do wełnianego materiału. Ale guzik zniknął w nieznanych okolicznościach! Co więcej! To już drugi zaginiony guzik w tym miesiącu! Czy tak jak Czekolada wspominała istnieje jakaś kraina, do której udają się niesparowane skarpetki wraz z guzikami? 

http://przechowalnia.blox.pl
Na szczęście do spodenek był dołączony zapasowy guzik... Gdyby tak producenci do wszystkiego dołączali zapasowe części. Np. do każdej pary skarpetek jedna zapasowa gratis. Chyba jest to jakiś pomysł na biznes...

Czy Wam też znikają guziki?

5 komentarzy:

  1. A więc nie tylko skarpetki... Kurka, trzeba dzwonić do Woody'ego Allena! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ej, ja znam to miejsce. to kieszenie moich kurtek. ciągle znajduję tam jakieś guziki, nie wiadomo od czego. jeśli chodzi o skarpetki, to umywam rączki, moje też znikają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także je znam...na dnie mojej torebki;))

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe z tą dodatkową skarpetką super pomysł :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń